Idealny poranek: jak przyjemnie rozpocząć każdy dzień?

idealny poranek

Poranki to moja ulubiona pora dnia. To właśnie od nich zależy jak minie nam kolejna doba. Jeśli z samego rana nie podpowiemy sobie, że to będzie cudowny dzień, to później będzie o wiele ciężej osiągnąć stan lekkości i spokoju. W związku z tym, jak dobrze rozpocząć dzień i wypracować sobie odpowiednie poranne rytuały, które sprawią, że rano będzie chciało się wstawać?

Poranek idealny: co się na niego składa?

Myślę, że najważniejsze, co można dla siebie zrobić rano to zadbać o to, by czuć się szczęśliwym od samego momentu, kiedy otwiera się oczy. Zwykle po przebudzeniu od razu przypominamy sobie, co nas czeka danego dnia i momentalnie wracamy do starego sposobu myślenia, w którym oczekujemy tych samych rzeczy i reagujemy w ten sam sposób. A gdyby dzień mógł nas pozytywnie zaskoczyć? Gdybyśmy potrafili nastawić się na nieznane albo wyrazić wdzięczność za to, co mamy?

Aby budzić się z radością, niezależnie od tego, co danego dnia musimy zrobić, najskuteczniejszym sposobem jest zaplanowanie kilku czynności rano, które przynoszą nam szczęście. Dla jednych może to być rytuał parzenia kawy, dla innych 15 minut z ulubioną książką, dla jeszcze innych poranne ćwiczenia albo pyszne śniadanie – ważne jest, aby poświęcić czas swojej duszy i dobrze się „nastroić”. 

   

Idealny poranek – co możesz dla siebie zrobić?

Tak naprawdę każdy powinien stworzyć swój ukochany poranek, jednak zamieszczę tu propozycje, które są najlepszym pokarmem dla duszy:

  • medytacja – już 5-10 minut medytacji z samego rana działa cuda dla naszego umysłu (bywa przecież, że budzimy się w złym humorze lub z niekończącą się listą zadań w głowie)
  • ćwiczenia fizyczne/joga –  dobrze jest się rano porozciągać i chwilę poćwiczyć, żeby szybciej się obudzić, a także od rana czuć się produktywnym. Zauważyłam też, że zawsze kiedy ćwiczę rano jogę przez 10 minut, nie bolą mnie plecy od siedzenia przy biurku w pracy. 
  • pisanie w dzienniku – wiele osób stosuje metodę pisania w dzienniku z samego rana polegającą na zapisaniu 3 pełnych stron notatnika o wszystkim i o niczym (zadania do zrobienia, opisanie snu, marzenia, narzekanie – wszystko, co nagle przychodzi do głowy). Takie ćwiczenie oczyszcza głowę z nadmiaru myśli i pomaga zacząć dzień z czystą kartą. 
  • ustalenie intencji – tak, jak pisałam wcześniej, jeśli nie ustalimy dokąd chcemy dojść, to prawdopodobnie będziemy się szarpać w życiu nie wiedząc po co wszystko robimy. Przynajmniej mi wyznaczenie celu bardzo pomaga. Dlatego ustalenie intencji na dany dzień z samego rana jest częścią tworzenia życia marzeń – obieramy kurs, którego chcemy się trzymać. Intencją może być znalezienie czasu na czytanie książki przez nieprzerwane 30 minut, ale też postanowienie, że dziś będziemy bardziej uważni i wdzięczni za wszystko, co mamy. Pełna dowolność. 
  • wprowadzenie rytuału – tutaj także panuje dowolność. Możemy ustalić, że np. parzenie herbaty będzie naszym ukochanym zajęciem z rana. Ten krok można także powiązać z intencją, np. herbata = wdzięczność. Wtedy przy każdym porannym przygotowywaniu herbaty będzie nam się przypominało, aby wyrazić podziękowanie za nasze życie lub ukochane drobiazgi. 
  • wizualizacja – podczas porannych czynności, medytacji czy rytuałów, można poświęcać się wizualizacji, czyli wyobrażaniu sobie marzeń, które się spełniają lub najlepszego przebiegu dnia. Takie zajęcie skutecznie poprawia nastrój. Co więcej, lepiej się wtedy pracuje – mamy bowiem zawsze z tyłu głowy nasze marzenia i cele i wiemy, że w końcu się spełnią. 

Jak wygląda mój idealny poranek?

Swój poranek wypracowywałam przez kilka dni, próbując różnych opcji. Obecnie wygląda on następująco:

Dzień rozpoczynam pościeleniem łóżka, szklanką ciepłej wody i odsłonieniem zasłon. Kocham widok słońca wpadającego do mieszkania i roślin na parapecie. Następnie ćwiczę jogę przez 10 minut i medytuję tyle, ile jestem w stanie. Czytam kilka słów motywującej książki – czasem otwieram ją w przypadkowym miejscu prosząc o wskazówki na dany dzień. Później sięgam po mój notatnik, w którym zapisuję intencję na dany dzień, za co jestem wdzięczna, co chcę, aby dziś się wydarzyło/co chcę dziś zrobić, a na koniec spisuję afirmację, która będzie mnie danego dnia prowadzić. Potem już czas na śniadanie i szykowanie się. Wiem, że jeśli przeskoczę te poranne rytuały, mój dzień jest zauważalnie bardziej chaotyczny.

Uwielbiam moje poranki, ale kiedy zaczynam czuć, że wkrada się do nich rutyna zaczynam coś zmieniać, aby móc cieszyć się nowymi doświadczeniami. 

Przeczytaj także: Niedzielna rutyna: jak odpocząć i przygotować się na nowy tydzień?

 

8 komentarzy

  1. Mój idealny poranek to kawka, papierosek i laptop. Buziolki

  2. Idealny poranek zaczyna się od kawy:) Najlepiej w fajnym towarzystwie:)

    1. Też uwielbiam kawę 🙂

  3. Zgadzam się, że rutyna ogromnie pomaga ☺️
    Ja również rano poświęcam trochę czasu na zapisanie moich myśli i planów na ten dzień

    1. Super, cieszę się bardzo! W końcu zaplanowane marzenia są tylko o krok od spełnienia ☺️❤️

  4. Tak naprawdę to nic nie możemy przewidzieć co stanie się danego dnia, ,może to być tragedia,albo najszczesliwszy dzień naszego życia każdemu ŻYCZĘ CUDOWNEGO DNIA!

  5. Mój idealny poranek zaczyna się od 10 minutowych ćwiczeń oddechowych Wima Hofa, następnie 10 minutowa medytacja wdzięczności. Dopiero wtedy podnoszę pupę z łóżka i idę napić się wody z cytryną. Reszta poranka mija mi już różnie, ale zawsze w dobrym humorze i z pozytywnym nastawieniem na resztę dnia.

    1. Fantastycznie! Dzięki za podzielenie się i inspirację ❤️

Zostaw komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *